Artykuły

Angielska Kompania Wschodnia (Eastland Comany) Autor: Andrzej Groth

Bałtyk od dawna przyciągał uwagę kupców angielskich jako obfity rynek zaopatrzenia w podstawowe dla gospodarki Anglii produkty żywnościowe, zwłaszcza zboże oraz surowce niezbędne do budowy angielskiej floty. Wśród bałtyckich surowców i półfabrykatów poszukiwanych przez stocznie angielskie do najważniejszych należało: drewno, len i konopie, liny okrętowe i przędza, żelazo oraz smoła i dziegieć...

Elbląska Księga Herbowa Johanna Heinricha Dewitza Autor: Andrzej Groth

W zbiorach Archiwum Państwowego w Gdańsku przechowywany jest pochodzący z około 1760 r. herbarz patrycjatu elbląskiego „Armarium Elbingense oder Elbingschen Wappen Buch” autorstwa Johanna Heinricha Dewitza. Rękopis ten oprócz wstępu, przedmowy, rozdziału o stosowaniu godeł zawiera 222 herby wykonane w technice miedziorytniczej. Wśród nich oprócz herbów Polski, Prus Królewskich, Starego i Nowego Elbląga oraz angielskiej Kampanii Wschodniej znajduje się 217 herbów elbląskich patrycjuszy i osób zasłużonych dla miasta...

Elbląskie księgi adresowe jako źródło do historii miasta w XIX i XX wieku Autor: Janusz Charytoniuk

Księgi adresowe należą do najciekawszych książek przechowywanych w Dziale Zbiorów Regionalnych i Miast Polskich im. S. Gierszewskiego Biblioteki Elbląskiej. Zwane są popularnie, w nawiązaniu do ich niemieckiego tytułu "adresbuchami". Biblioteka Elbląska posiada w swoich zbiorach 22 księgi adresowe z lat 1820-1930, niestety nie jest to komplet. Księgi adresowe ukazywały się nieregularnie, dlatego trudno jest stwierdzić braki. Wiemy, że zostały wydane "adresbuchy" za lata 1934 i 1943. Ponadto wiadomo o conajmniej jednej tego typu książce wydanej jeszcze w XVIII wieku. Dotychczas nie udało się trafić na ich ślad w polskich bibliotekach

„Elbingische Anzeigen von Handlungsökonomischen, historischen und literarischen Sachen” (1787) Autor: Helena Dutkiewicz

Gazeta „Elbingische Anzeigen” ukazała się w 1787 r., początkowo ukazywała się dwa razy w tygodniu (poniedziałki i czwartki). Przeważnie były to cztery strony na lepszym papierze formatu 8 – wyjątkowo dochodziły dwie strony dodatku do odpowiedniego numeru (Beilage). Pierwsza strona oprócz tytułu pisma i herbu miasta z orłem zawierała numer kolejny egzemplarza wraz z datą dzienną. Numer kolejny był podawany cyframi rzymskimi do 44 numeru 1788 r., a następnie cyframi arabskimi. Układ przeważnie był dwukolumnowy. Graficzne opracowanie było proste i nie ulegało zmianom. Tematycznie podział przedstawiał się następująco : pierwsze strony zajmowały rozprawy, artykuły i anegdoty (czasami omawiano również nowe książki i czasopisma).

Nabytki prasowe Biblioteki Elbląskiej Autor: Marek Andrzejewski

Marek Andrzejewski " Nabytki prasowe Biblioteki Elbląskiej" ( referat wygłoszony na sesji 24.11.2006 r. " Zbiory zabytkowe Biblioteki Elbląskiej")

Teatr w Elblągu (XVI-XIX w.) Autor: Elżbieta Paprocka

Trudno ustalić, kiedy elblążanie po raz pierwszy obejrzeli przedstawienie teatralne, ponieważ brak jest przekazów źródłowych. Pierwsi zawodowi aktorzy wystąpili w Elblągu na początku XVII w., ale tradycje teatru amatorskiego były starsze. Wiadomo, że organizowano przedstawienia miejskie już w XVI w., ponieważ znany jest incydent z 1531 roku. W wystawionej wówczas komedii ośmieszono hierarchię Kościoła katolickiego- osoby w nim występujące były przebrane za papieża, kardynałów, biskupów. Jeden z biskupów był czarnoskóry - była to dość wyraźna aluzja do ówczesnego biskupa warmińskiego Maurycego Ferbera, którego patron Św. Maurycy był Etiopczykiem. Tematyka tego przedstawienia była bardzo aktualna - w tym czasie w Elblągu popularne były poglądy Marcina Lutra i większość mieszkańców miasta opowiedziała się po stronie niemieckiego reformatora.

Herb miasta Elbląga Autor: Joanna Szkolnicka

Herb Elbląga w postaci zbliżonej do używanej obecnie, tzn. z dwoma krzyżami pojawia się po raz pierwszy na pieczęci z 1357 r. Dopiero jednak od 1377 r. wizerunek tych dwóch krzyży ujęty zostaje w tarczę, co pozwala uznać go za przedstawienie herbowe...

Kiedyś browar, dzisiaj Sala Ślubów Autor: Lech Słodownik

W przebiegu dziejów wiele kamienic na Starym Mieście zmieniało swoich właścicieli jak również przeznaczenie. I był to naturalny proces. Tak było m.in. z kamienicą, pierwotnie siedzibą cechu kramarzy (das Krammerzunfthaus) przy ul. Garbary 29, którą w 1912 r. kupił wybitny elblążanin Carl Pudor i uruchomił w niej Muzeum Miejskie. Kamienica ta została wypalona na początku lutego 1945 r. i dzisiaj znajduje się tutaj (jeszcze) puste miejsce. Podobny los spotkał jedną z najładniejszych staromiejskich kamienic przy ul. Św. Ducha 3, która dzisiaj wraz z nr 4 tworzy Kamienice Staromiejskie – z piękną Salą Ślubów USC. Elblążanie starszego i średniego pokolenia pamiętają z pewnością okaleczoną wojną fasadę z czerwonej cegły przy ul. Św. Ducha 3, przez długie lata podpartą drewnianymi przyporami, z pustymi otworami okiennymi, z portalem na przestrzał, z resztkami dawnych zdobień etc. Ta majestatyczna ruina, niemy i zarazem ostrzegający pomnik wojennego kataklizmu, stała w takim stanie do połowy lat 90. ubiegłego stulecia...

Zdobycie Elbląga – 10 luty 1945 Autor: Lech Słodownik

Dla wielu historyków nie ulega żadnej wątpliwości że 10 lutego 1945 r. Armia Czerwona zdobyła po ciężkich – dwutygodniowych walkach Elbląg. Miasto zostało zdobyte w podobny sposób jak Kołobrzeg, Wrocław czy Berlin i pewnością nie można tu mówić o jakimkolwiek wyzwoleniu, jak na przykład w odniesieniu do polskiego Lublina, Sandomierza, Krakowa, czy Włocławka. Długotrwała i zażarta obrona Elbląga doprowadziła do setek ofiar i wielkich zniszczeń substancji miejskiej, ale jednocześnie umożliwiła tysiącom uciekinierów z Prus Wschodnich przedostanie się przez zamarznięty Zalew Wiślany w kierunku Mierzei Wiślanej i Gdańska. Poniżej dwa cytaty naocznego świadka wydarzeń z tamtych dni...

Elbląskie kina w latach dwudziestych-czterdziestych XX wieku. Autor: Joanna Szkolnicka

W latach dwudziestych dwudziestego wieku Niemcy były państwem z najgęściejszą siecią kin na świecie. Pod koniec lat dwudziestych codziennie pięć milionów widzów gościło w pięciu tysiącach kin rozsianych po całym kraju, a Universum-Film A.G. (Ufa) stało się drugim po Hollywood imperium filmowym. Ufa wyprodukowała takie przeboje niemieckiej kinematografii, jak Der letzte Mann, Metropolis Fritza Langa czy Der blaue Engel z Marleną Dietrich. Wszystkie nowo wyprodukowane, cieszące się dużą oglądalnością filmy trafiały też, choć z niejakim opóźnieniem, na ekrany elbląskich kin (czy też raczej kinoteatrów).

Pierwszy dzień II Wojny Światowej. Główne zadanie niemieckich samolotów bojowych startujących z lotniska w Elblągu. Autor: Edward Jaremczuk

Pierwsza bitwa II wojny światowej miała miejsce niespełna 45 km od Elbląga. Niemcy próbowali zdobyć mosty na Wiśle. Podczas bitwy wojska Niemiec użyły ogromnych sił, w tym i lotnictwa. Mimo wielu miesięcy przygotowań, ich misterny plan się nie udał. Co prawda, lotnicy wykonali postawione im zadanie, ale siły lądowe nie wykorzystały zaskoczenia. Odgłosy potyczki na stacji kolejowej w Szymankowie zaalarmowały żołnierzy polskiego garnizonu w Tczewie, którzy nie dopuścili Niemców do przejęcia mostów. Ostatecznie, po całodniowej obronie, żołnierze polscy wycofali się z miasta, przedtem wysadzając w powietrze oba mosty. Wokół lej bitwy narosło wiele legend. Według jednej z nich. mosty były atakowane przez samoloty na stałe bazujące w Elblągu. Autor, w syntetyczny sposób przedstawia przebieg próby zdobycia przez Niemców mostów w Tczewie. Jednocześnie dokładnie prezentuje eskadry lotnicze biorące czynny udział w tamtych wydarzeniach. Ostatecznie dowiadujemy się, że eskadry lotnicze atakujące mosty na Wiśle korzystały z lotniska w Elblągu, co prawda jednorazowo, ale nie byty to samoloty jednostki tam stacjonującej.

Sto lat elbląskiego lotniska Autor: Lech Słodownik

Można przypuszczać, że przyszły rok będzie zdominowany, nie tylko w Elblągu, przygotowaniami oraz rozgrywkami w ramach Mistrzostw Europy w piłce nożnej – Euro 2012. Ale z pewnością przy tej okazji władze naszego miasta nie zapomną, że w roku 2012 minie sto lat od powstania lotniska w naszym mieście. Jego dzieje są bowiem niezwykle interesujące i nierozerwalnie związane z nowoczesną historią Elbląga.

Dokumenty Życia Społecznego Autor: Helena Dutkiewicz

W Polsce badania nad dokumentami życia społecznego rozpoczęły się w końcu lat pięćdziesiątych, kiedy to na skutek systematycznie doskonalonych metod powielania rosła liczba wydawanych broszur, ulotek, katalogów, zaproszeń, plakatów itp. Do końca XIX wieku określane mianem druków ulotnych, nie były doceniane zarówno przez biblioteki jak i archiwa. Opisywanym rodzajem materiałów najwcześniej zajęli się badacze włoscy, czescy, niemieccy. Zauważono wtedy, że stanowią one cenny materiał dla przyszłych badań naukowych. Podjęto próby zdefiniowania tych materiałów. Pierwszym polskim uczonym, który wyodrębnił opisywany rodzaj wydawnictw i nazwał je najwcześniej dokumentami życia społecznego był Jan Muszkowski. Uczony uznał wartość naukową tych materiałów twierdząc, że druki ulotne nie są bez wartości pod względem naukowym i w związku z tym powinny być przechowywane. Rozwój terminu dżs-ów oraz ewolucja jego zakresu znaczeniowego w Polsce przeszła dwa etapy...

Sztambuch (pamiętnik) Autor: Helena Dutkiewicz

Sztambuch (z niem. das Stammbuch, z łac.album amicorum, ang. book of friendship) – czyli niewielki, podręczny pamiętnik. Był bardzo popularny od początku XVI do końca XVIII w. wśród studentów w Niemczech, Polsce, Holandii, Skandynawii i na Węgrzech. Sztambuchy są niezwykle cennym źródłem historycznym, służącym do poznania dziejów studenckich organizacji których działalność przed wybuchem Wiosny Ludów była niemal całkowicie zakazana. Członkowie bractw wymyślili, w celu zachowania ostrożności, specjalne kryptograficzne pismo, którego używali, wpisując się do sztambuchów. Często używane słowo "album" pochodzi od alb, na których w starożytnym Rzymie notowano sprawozdania z codziennych wydarzeń.

Prywatne zbiory i biblioteki elblążan (XVI-XVII w.) Autor: Helena Dutkiewicz

II wojna światowa przyniosła ogromne straty i zniszczenia w mieście Elblągu. Dodatkowo wycofujące się wojska niemieckie wywiozły najcenniejsze zabytki rękopiśmienne i inkunabuły. Dla nas spadkobierców – elblążan, na szczęście wojska nie zdołały zabrać całego zbioru liczącego ok. 80 tysięcy woluminów. Zbiory dawnej biblioteki uległy rozproszeniu, a straty są dziś trudne do dokładnego oszacowania. W Elblągu brakowało dobrych warunków do przechowywania tych cennych książek. Zbiór dawnej biblioteki miejskiej został przekazany do Biblioteki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu w listopadzie 1947 roku jako depozyt (na okres pięćdziesięciu lat). Była to decyzja podjęta przez Ministerstwo Oświaty. Do Torunia przekazano 65 tysięcy książek. Wśród starych druków książnicy elbląskiej znalazły się fragmenty prywatnych księgozbiorów mieszczańskich, przekazywanych jej w ciągu wieków.

Chrzest dzieci Autor: Helena Dutkiewicz

Powszechne Prawo Krajowe zawierało odnośnie chrztów tylko krótkie wzmianki, że dzieci ślubne powinny być chrzczone w religii ich ojca, w przypadku małżeństw wyznaniowo mieszanych synowie powinni być chrzczeni w religii ojca, córki natomiast w religii matki, a dzieci nieślubne również w religii matki. 23.02.1802 r. wyszło Rozporządzenie gabinetowe podpisane przez Fryderyka Wilhelma III, w którym nakazywano aby dzieci chrzczono przed upływem sześciu tygodni od ich narodzin, nie było w nim mowy o przymusach religijnych zostawiając duchownym zadanie rozsądnego wpływania na rodziców. Chrzest bowiem w żaden sposób nie miał zaszkodzić dziecku, a jego brak mógł ujawnić się negatywnie w dalszym jego życiu. W Elblągu utarł się zwyczaj, że znamienite rodziny posiadały w domach chrzcielnice i tam też odbywały się chrzty ich dzieci, natomiast w kościele chrzczono dzieci biedniejsze jak i dzieci nieślubne...

Elbląski cech złotników (XIV-XIX w.) Autor: Helena Dutkiewicz

Elbląg od momentu założenia stał się ośrodkiem handlu – co zresztą przyczyniło się do rozwoju rzemiosła. Rosnące zapotrzebowanie na przedmioty służące do celów kultowych, religijnych oraz ozdoby osobiste, stwarzały dogodne warunki dla rozwoju rzemiosła złotniczego. Bliskość Malborka z dworem Zakonu Krzyżackiego również była korzystna, gdyż stamtąd napływały liczne intratne zlecenia dla elbląskich złotników. W Elbląskiej Księdze Wojennej (Elbinger Kriegsbuch) z 1385 roku, wśród 17 już istniejących na terenie Starego Miasta cechów rzemieślniczych wymienia się właśnie złotników.

Elbląska Orkiestra Kameralna Autor: Helena Dutkiewicz

Elbląska Orkiestra Kameralna funkcjonuje od 1 października 2007 roku. Powołana została z inicjatywy Prezydenta Elbląga jako samorządowa instytucja kulturalna z siedzibą w Zespole Państwowych Szkół Muzycznych. Obowiązki dyrekcji pełni Marta Drózda, która opiekuje się również Młodzieżowym Chórem Bel Canto, który założyła w 2003 roku i z którym Elbląska Orkiestra Kameralna ściśle współpracuje. Pod patronatem Urzędu Miasta, zamierzają rozpocząć współpracę z zespołami z różnych krajów i to nie tylko europejskich.

Reklamy i ogłoszenia w prasie Autor: Helena Dutkiewicz

Reklama pochodzi z języka łacińskiego „reclamo, reclamare” i oznacza „głośno mówić”, „krzyczeć do kogoś”. To informacja połączona z komunikatem perswazyjnym mająca na celu skłonienie do nabycia lub korzystania z określonych towarów, usług czy skorzystania z oferowanej propozycji. Wraz z pojawieniem się druku zaczęto drukować ogłoszenia i reklamy, a te stały się nieodłączną częścią gazet i czasopism od momentu pojawienia się na rynku wydawniczym. O powodzeniu danego ogłoszenia czy reklamy decydowały rysunki lub inne elementy przyciągające uwagę odbiorcy. Do wyróżnienia informacji stosowano manipulację drukiem. Używano wytłuszczenia i zmienną czcionkę, a nawet stosowano nagłówki w charakterze agresywnym np. „Proszę czytać !” lub „Uwaga !” Poprzez użycie trybu rozkazującego starano się wywołać u czytelnika większe zainteresowanie danym ogłoszeniem...

Strój ludowy na Żuławach Autor: Joanna Szkolnicka

Strój ludowy na Żuławach wykazywał, z racji pochodzenia dużej części jego mieszkańców, pewne cechy holenderskie, o czym przeczytać można w książce Natur als Grenzerfahrung autorstwa Larsa Kreye, Carstena Stühringa i Tanji Zwingelberg. Potwierdzenie tego spostrzeżenia znajdujemy w gdańskich kalendarzach z okresu dwudziestolecia międzywojennego, np. w ilustracji zamieszczonej w „Danziger Heimatkalender” z 1926, na której dwóch żuławskich chłopów przedstawionych jest w holenderskich chodakach. Przemysław Szafran w swoim opracowaniu Żuławy Gdańskie w XVII w. Studium z dziejów społecznych i gospodarczych pisze z kolei, że na Żuławach istniały przepisy narzucające dozwolony ubiór i zakazujące chłopom pewnych materiałów, jak aksamit i jedwab (aksamit dopuszczano jedynie w kobiecych nakryciach głowy)...