Grosse Vermögen. Ihre Entstehung und ihre Bedeutung […] Zweiter Band. Das Haus Parish in Hamburg

Typ: Książka Rok publikacji: 1925 Miejsce publikacji: Jena Autor:
  • Ehrenberg, Richard
Illustracje: 5 Strony: XII; [ 2 ]; 150 Sygnatura: KD.2420.2 biblioteka cyfrowa link Języki: ger Hasła kluczowe:
  • Niemieckie fortuny - historia
  • Niemieckie rody - historia
  • Niemieccy kupcy - 18/19 w.
  • Hamburscy kupcy - 18/19 w.
  • Parish, John (1742-1829)
  • Ehrenberg, Richard (1857-1921)
Pobierz plik XML Pobierz plik TXT Kategorie:
Data dodania: 21.09.2023

Opis dokumentu

Das Haus Parish in Hamburg ( Jena, 1925) - drugi tom publikacji opisującej znane, bogate niemieckie rodziny i ich fortuny, w opracowaniu niemieckiego ekonomisty, profesora na Uniwersytecie w Rostocku Richarda Ehrenberga (1857-1921). Przedmiotem opisu w niniejszej części jest pochodzenie i znaczenie majątku hamburskiego kupca i jednego z najbogatszych ludzi swoich czasów Johna Parisha (1742-1829), który tak o sobie pisał we własnych wspomnieniach: „[…] Miałem zaledwie czternaście lat, kiedy przybyłem do Hamburga, do obcego kraju. W wieku dwudziestu lat straciłem rodziców. […] Czy miałem wówczas perspektywy, że pewnego dnia będę mógł unieść na plecach dwa miliony?[…]”. John Parish przybył do Hamburga z Edynburga w Szkocji wraz z rodzicami i dwójką rodzeństwa w 1756 roku. W 1759 roku dołączył do firmy handlowej swojego ojca zajmującej się materiałami okrętowymi i już w 1760 roku został jej wspólnikiem. W 1761 r. zmarła matka, wkrótce potem ojciec. John wziął na siebie wyłączną odpowiedzialność za rodzinny biznes. W kolejnych latach prowadził firmę samodzielnie. Ze względu na gospodarkę wojenną handel w Hamburgu przeżył rozkwit gospodarczy podczas wojny siedmioletniej (1756-1763), na czym skorzystał również John Parish, który czerpał korzyści z rosnącego zapotrzebowania Anglii na zboże, które był w stanie zaspokoić poprzez reeksport zboża z krajów bałtyckich. Po ciężkiej chorobie w 1779 roku Parish zdecydował się pozwolić swojemu poprzedniemu asystentowi George'owi Thomsonowi uczestniczyć w biznesie, który obaj prowadzili pod nazwą Parish & Thomson przez następne dziesięć lat. Wojna o niepodległość kolonii brytyjskich w Ameryce Północnej w tym czasie pomogła firmie osiągnąć znaczny rozkwit. Jako jeden z pierwszych kupców w Hamburgu, Parish dostrzegł i wykorzystał możliwości, jakie stwarzał nowy biznes polegający na bezpośrednim handlu towarami z portami Ameryki Północnej. Dzięki importowi tytoniu i ryżu kapitał jego firmy rokrocznie wzrastał. Na początku 1790 roku Parish ze względu na różnice zdań zakończył współpracę ze swoim dotychczasowym partnerem biznesowym Thomsonem i zyskał nowego wspólnika w osobie Petera Möllera. Dom handlowy, który odtąd działał pod nazwą Parish & Co., rozszerzył swój handel w Ameryce Północnej, skupując także duże ilości kawy i cukru z Indii Zachodnich. Dobra reputacja w Stanach Zjednoczonych ostatecznie zapewniła Parishowi urząd pierwszego konsula generalnego Stanów Zjednoczonych w Hamburgu, który powierzył mu George Washington w 1793 roku. Kiedy w tym samym roku handel w Anglii popadł w kryzys w wyniku upadku niektórych banków, Parish & Co. również mocno ucierpiała. Z powodu bankructwa swojego londyńskiego banku Parish przez krótki czas znajdował się na skraju ruiny, ale wbrew wszelkim oczekiwaniom udało mu się uratować biznes dzięki odważnej sprzedaży towarów na hamburskiej giełdzie. Determinacja i profesjonalizm, z jakim Parish zareagował, wzmocniły jego i tak już wysoką reputację w kręgach handlowych. Od 1795 roku zajmował się również logistycznym wsparciem wojsk brytyjskich, organizując transport kawalerii brytyjskiej do Irlandii i żołnierzy do Indii Zachodnich. Kupiec prowadził niezwykle wystawne i kosztowne życie, a przepych okazywany podczas uroczystych okazji stał się w Hamburgu powszechnie znany. Pod koniec 1796 roku przekazał zarządzanie swoją firmą swoim synom. Przez następne dziesięć lat mieszkał w swoim wiejskim domu niedaleko Nienstedten nad Łabą, po czym po zajęciu Hamburga przez Francuzów w listopadzie 1806 roku udał się do Bath w Anglii, skąd próbował korygować błędy biznesowe swoich synów. Założona przez niego firma handlowa przetrwała aż do jej rozwiązania z końcem I połowy XIX wieku.